Rodzice, którzy zgłaszają się do mnie z gotowym rozpoznaniem drugiej strony, zakładają zwykle, że nazwanie jej narcyzem stanie się dla sądu przełomowym argumentem. Liczą, że dzięki diagnozie sąd wreszcie dostrzeże, z kim mają do czynienia. Po czasie pojawia się pytanie, dlaczego w uzasadnieniu postanowienia nie znalazła się na ten temat żadna wzmianka.
Opiniując na zlecenie sądu widzę drugą stronę tego samego zjawiska. Rozpoznanie bywa w aktach, a orzeczenie zapada tak, jakby dokumentu nie było. Rozpoznanie odpowiada na inne pytanie niż to, które sąd rozstrzyga.
Opiszę, czym rozpoznanie jest w aktach Twojej sprawy, jakimi drogami tam trafia i kiedy obraca się przeciwko osobie, która je złożyła. Wszystko działa tak samo, czy narcyzem jest kobieta, czy mężczyzna.
W artykule słowo NARCYZ odnosi się do obu płci.
Nazywam się Magdalena Bajsarowicz. Jestem prawnikiem i psychologiem sądowym. Od 15 lat pomagam przejść przez trudne rozstania, gdy po drugiej stronie jest osoba manipulująca z zaburzeniem osobowości narcystycznym lub borderline. Buduję strategie, żeby chronić siebie i dzieci. Opiniuję na zlecenie sądu jako biegły psycholog. Jestem wykładowcą, prowadziłam wykłady dla sędziów, prokuratorów i kuratorów z zakresu psychologii sądowej.
Łączę analizę akt sprawy, znajomość mechanizmów przemocy psychicznej i doświadczenie w pracy z opiniami OZSS, aby pomóc rodzicom przejść przez ten proces świadomie, merytorycznie i z realnym wpływem na wynik sprawy.
Kompleksowy obraz działania drugiej strony w postępowaniu opisuję w autorskim modelu: jak narcyz manipuluje w sądzie.
Rozpoznanie mówi o osobowości, sąd pyta o rodzicielstwo
Rozpoznanie zaburzenia osobowości odpowiada na pytanie, jak dana osoba funkcjonuje jako człowiek: w relacjach, w reakcjach na krytykę, w sposobie przeżywania emocji. Sąd rodzinny rozstrzyga o czymś innym. Pyta, jak ta sama osoba funkcjonuje jako rodzic wobec Twojego dziecka, w konkretnych sytuacjach, z konkretnymi skutkami.
Dokument odpowiadający na pierwsze pytanie nie odpowiada automatycznie na drugie. Rozpoznanie mówi, że sposób działania jest utrwalony i mało elastyczny. Nie mówi, czy Twoje dziecko wraca po weekendzie spokojne, czy rozdrażnione, czy drugi rodzic przekazuje dokumentację medyczną, czy dostosowuje się do ustalonych godzin. Te informacje muszą znaleźć się w aktach osobno, niezależnie od tego, jaka nazwa pojawiła się w dokumentacji medycznej.
O tym, jak zachowania narcystyczne przekładają się na ocenę kompetencji rodzicielskich i na treść orzeczenia, piszę osobno w artykule narcyz a wyrok sądu. Sam przebieg diagnozy, jej dwa etapy i kryteria ICD omawiam w tekście jak zdiagnozować narcyza.
Trzy drogi, którymi rozpoznanie trafia do akt
Rozpoznanie pojawia się w sprawie rodzinnej zwykle jedną z trzech dróg, a każda z nich waży inaczej.
Pierwsza droga prowadzi przez dokumentację leczenia drugiej strony: zaświadczenia, karty informacyjne, wypisy. Trafiają do akt wtedy, gdy strona składa je sama albo gdy sąd zwraca się do placówki. Powstawały w celu leczniczym, nie procesowym, opisują więc stan pacjenta, bez odniesienia do sposobu sprawowania opieki nad dzieckiem.
Druga droga to opinia biegłego psychiatry albo psychologa powołanego w konkretnej sprawie, postanowieniem o dopuszczeniu dowodu. Rozpoznanie postawione w takich warunkach ma silną pozycję dowodową, ponieważ powstało na zlecenie sądu, po badaniu i w odpowiedzi na pytania sformułowane w postanowieniu. Kiedy sąd kieruje rodzica na takie badanie, opisuję w tekście o tym, jak wygląda wniosek o badanie psychiatryczne.
Trzecia droga wiedzie przez opinię OZSS, w której zapis dotyczący osobowości ma zwykle postać opisową, bez kodu klasyfikacyjnego. Taki zapis funkcjonuje w aktach inaczej niż dokument z leczenia. Stanowi fragment opinii sporządzonej na zlecenie sądu i bywa odczytywany razem z całą jej treścią, bez wyjmowania go osobno.
Rozpoznanie postawione bez badania osoby
Prywatna opinia psychologiczna bywa w sprawie rodzinnej wartościowa, o czym piszę przy okazji badania psychologicznego dziecka i prywatnej opinii. Wartość ta opiera się jednak na tym, że specjalista rzeczywiście pracował z osobą, którą opisuje.
Przy rozpoznaniu drugiej strony warunek ten spełnia się rzadko. Trafiają do mnie dokumenty opisujące osobę, której autor nigdy nie widział, oparte wyłącznie na relacji jednego rodzica. Osobno odpowiadam na pytanie, czy diagnozować narcystyczne zaburzenie osobowości rodzica i z jakiego powodu takiego rozpoznania nie da się uzyskać zaocznie.
Druga strona rzadko wdaje się wtedy w spór o treść. Wystarczy, że wskaże warunki, w jakich dokument powstał, a jego waga jest mniejsza, choć nikt nie zakwestionował ani jednego zdania w środku. Podobnie traci na znaczeniu rozpoznanie sprzed wielu lat, opisujące inny okres życia niż ten, który sąd aktualnie ocenia.
Pamiętam klientkę, która przyniosła mi opinię opisującą jej byłego męża, sporządzoną na podstawie jej własnej relacji i przedstawionych przez nią wiadomości. Dokument brzmiał przekonująco i kosztował kilka tysięcy złotych. Na rozprawie pełnomocnik drugiej strony zadał jedno pytanie: czy autorka opinii kiedykolwiek widziała badanego. Nie musiał zadawać kolejnych.
Przykład z praktyki: rozpoznana psychopatia i orzeczenie bez zmian
W jednym z postępowań u ojca rozpoznano psychopatię. Mówimy o poważnym zaburzeniu osobowości, nie o trudnym charakterze ani o pojedynczej cesze. Dokument znalazł się w aktach i sąd go odczytał.
W uzasadnieniu sąd wskazał, że ojciec nie przejawia aktualnie zachowań bezpośrednio zagrażających dzieciom i że brak jest podstaw do zmiany orzeczenia o kontaktach. Rozpoznanie w aktach było. Zmiany w orzeczeniu nie było.
Sprawa ta pokazuje coś, co powtarza się w wielu innych postępowaniach. Sąd nie orzeka o stanie zdrowia strony, ponieważ w sprawie rodzinnej nie ma takiego przedmiotu rozstrzygnięcia. Orzeka o władzy rodzicielskiej, o kontaktach, o miejscu pobytu dziecka. Rozpoznanie może wyjaśniać, skąd biorą się określone zachowania, a same zachowania trzeba wykazać osobno, z datami i skutkami dla dziecka.
Rozpoznanie leży w aktach i nikt do niego nie wraca
Zdarza się również, że dokument znajduje się w aktach, lecz w opinii nie ma o nim żadnej wzmianki. Wynika to z zakresu zlecenia. Biegły może odnieść się wyłącznie do pytań zawartych w postanowieniu, a jeżeli nie wskazano w nim potrzeby oceny wpływu stwierdzonego zaburzenia na wykonywanie władzy rodzicielskiej oraz na relację z dzieckiem, taka analiza nie powinna znaleźć się w opinii.
Rozpoznanie pozostaje wówczas informacją bez wniosku. Sąd widzi nazwę zaburzenia i nie ma przy niej odpowiedzi na pytanie, które musi rozstrzygnąć. Szerzej o zależności między treścią postanowienia dowodowego a zawartością opinii piszę w tekście jak zdiagnozować narcyza.
Odróżnij tę sytuację od innej, w której rozpoznanie stawiają biegli w wydanej opinii. Przy nazwie zaburzenia znajdują się wtedy także zalecenia dotyczące kontaktów i władzy rodzicielskiej, a waga takiego dokumentu dla orzeczenia jest nieporównywalnie większa. Opisuję to w tekście o tym, jak diagnoza zaburzeń psychicznych i zaburzeń osobowości wpływa na opinię OZSS. Różnica sprowadza się do tego, kto rozpoznanie postawił i czy odniósł je do roli rodzicielskiej.
Kiedy rozpoznanie zaczyna działać przeciwko Tobie
Dokumentacja psychologiczna i psychiatryczna w aktach działa w obie strony, a rodzice odkrywają to zwykle za późno.
Pamiętam mamę, która złożyła zaświadczenie o leczeniu depresji, chcąc pokazać, ile lat w tym związku ją kosztowało. Ojciec dziecka w kolejnym piśmie napisał, że skoro matka leczy się psychiatrycznie, dziecko powinno mieszkać u niego. Nie zakwestionował ani jednego zdania z jej opisu małżeństwa. Wystarczyło mu jej własne zaświadczenie.
Drugi układ dotyczy samego dążenia do rozpoznania. Gdy pisma w kolejnych miesiącach krążą wokół osobowości drugiego rodzica, a wątek dziecka pojawia się w nich rzadko, akta zaczynają opowiadać historię koncentracji na byłym partnerze. Zjawisko to opisuję szerzej w artykule o tym, czy narcyz przyznaje się do winy w sądzie.
Co rozpoznanie daje Tobie poza sprawą
Rozpoznanie ma jeszcze jedno działanie, którego nie widać w aktach i którego nie mierzy się wagą dowodową. Jeżeli przez lata słyszałaś lub słyszałeś, że przesadzasz, że jesteś przewrażliwiona, że sama wywołujesz konflikty, zobaczenie nazwy w dokumencie przynosi ulgę. Sytuacje sprzed kilku lat, które wydawały się przypadkowe i niepowiązane, układają się w całość, a wewnętrzny spór o wiarygodność własnych wspomnień się kończy.
Znaczenie tego doświadczenia jest realne i nie znika przez to, że sąd oceni dokument inaczej, niż zakładałaś lub zakładałeś. Rozpoznanie porządkuje Cię wewnętrznie, akta porządkuje co innego: opis zdarzeń, dat i skutków.
O tym, jak konkretne zachowania wyglądają z perspektywy sali sądowej i z jakiego powodu sąd nie zawsze odczytuje je jako problem, piszę w tekście zachowania narcyza w sądzie. Sposób opisywania tych zachowań językiem zrozumiałym dla sądu omawiam w artykule jak zachowuje się narcyz, opisz to.
FAQ – Pytania o diagnozę narcyza w sądzie
Czy zaświadczenie od psychiatry drugiej strony wystarczy w sprawie rodzinnej?
Zaświadczenie stanowi dokument, który sąd odczyta i włączy do materiału sprawy. Samo w sobie nie rozstrzyga niczego w zakresie władzy rodzicielskiej ani kontaktów, ponieważ opisuje stan zdrowia, bez odniesienia do sposobu sprawowania opieki. Znaczenie zyskuje wtedy, gdy w aktach znajdują się obok niego udokumentowane zdarzenia i ich skutki dla dziecka.
Czy sąd może pozyskać dokumentację medyczną drugiej strony?
Sąd zwraca się do placówki o dokumentację na wniosek strony, po rozważeniu, czy dokument ma znaczenie dla rozstrzygnięcia. Zakres bywa zawężony do okresu i zagadnienia wskazanego w postanowieniu i nie obejmuje całej historii leczenia. Dokumentacja opisuje przebieg leczenia i stan pacjenta, trafia więc do akt jako element obrazu sprawy.
Czy druga strona może złożyć do akt moją dokumentację od psychologa?
Dokumentacja dotycząca stanu zdrowia jednej ze stron trafia do akt na jej własny wniosek albo na wniosek strony przeciwnej, rozpoznawany przez sąd. W sprawach rodzinnych spotykam sytuacje, w których dokumentacja terapeutyczna złożona przez rodzica dla wykazania krzywdy zostaje potem wykorzystana przez drugą stronę w argumentacji dotyczącej stabilności emocjonalnej.
Czy sąd może orzec o kontaktach wyłącznie na podstawie rozpoznania?
Orzeczenie o kontaktach zapada na podstawie ustalenia, co służy dobru dziecka. Rozpoznanie stanowi jeden z elementów obrazu sprawy i bywa uwzględniane w uzasadnieniu, choć nie zastępuje ustalenia faktów dotyczących relacji rodzica z dzieckiem. O pokazywaniu rozbieżności między deklaracjami a postępowaniem piszę w tekście jak zdemaskować narcyza w sądzie.
Narcyz w sądzie – praktyczny przewodnik dla rodziców
Jeżeli chcesz wiedzieć, jak realnie zachować się w sądzie, gdy po drugiej stronie jest osoba o narcystycznym sposobie funkcjonowania, sięgnij po e-book „Narcyz w sądzie”. Powstał na podstawie kilkunastu lat pracy oraz kilkuset konsultacji dla osób rozstających się i rozwodzących z osobą toksyczną.
Znajdziesz w nim między innymi to, jak reagować na manipulacje na sali sądowej, jak odpowiadać na odwracanie faktów, jak pokazywać zachowania w sposób prawnie i psychologicznie czytelny oraz jakie błędy powtarzają się w starciu z narcyzem.
Pozdrawiam serdecznie,
Magdalena Bajsarowicz
Prawnik & psycholog sądowy

