Narcyz somatyczny

Narcyz somatyczny buduje poczucie wartości wokół ciała, czyli wyglądu, atrakcyjności, sprawności fizycznej i wizerunku. Bywa potocznie nazywany narcyzem cielesnym, lecz w polskich opisach psychologicznych częściej pojawia się określenie somatyczny od greckiego soma czyli ciało. Podział ten spopularyzował Sam Vaknin i nie funkcjonuje w klasyfikacjach medycznych DSM-5 ani ICD-11, choć jako opis wzorca bywa użyteczny.

Miejsce tego wzorca wśród pozostałych pokazuje przegląd rodzajów narcyzmu.

Nazywam się Magdalena Bajsarowicz. Jestem prawnikiem i psychologiem sądowym. Od 15 lat pomagam przejść przez trudne rozstania, gdy po drugiej stronie jest osoba manipulująca z zaburzeniem osobowości narcystycznym lub borderline. Buduję strategie, żeby chronić siebie i dzieci. Opiniuję na zlecenie sądu jako biegły psycholog. Jestem wykładowcą prowadziłam wykłady dla sędziów, prokuratorów i kuratorów z zakresu psychologii sądowej.

Łączę analizę akt sprawy, znajomość mechanizmów przemocy psychicznej i doświadczenie w pracy z opiniami OZSS, aby pomóc rodzicom przejść przez ten proces świadomie, merytorycznie i z realnym wpływem na wynik sprawy.

Atrakcyjność jako narzędzie kontroli

W relacji ten profil potrzebuje stałego potwierdzania własnej atrakcyjności. Komplementy, zainteresowanie innych osób i poczucie bycia pożądanym stają się dla niego źródłem zasilania. Gdy uwaga drugiej osoby przesuwa się gdzie indziej na dziecko, pracę albo własne potrzeby pojawia się napięcie.

Bliskość i chłód mogą występować naprzemiennie, często w dość przewidywalnym schemacie. Kiedy potwierdzasz jego atrakcyjność, pozostaje obecny, a kiedy uwaga się przesuwa, pojawia się dystans, który budzi niepokój i sprawia, że ponownie koncentrujesz się na nim i w taki sposób tworzy się pętla. O fazach związku z narcyzem i o tym, co dzieje się po rozstaniu, piszę w artykule o tym, jak narcyz zachowuje się po rozstaniu.

Dziecko jako część wizerunku

Rodzic o tym profilu chętnie pokazuje dziecko jako element własnego wizerunku. Estetyczne wspólne zdjęcia, dobrze wyglądające aktywności i publiczne gesty czułości wzmacniają obraz zaangażowanego rodzica. Obecność z dzieckiem ma dla niego wartość wtedy, gdy ktoś patrzy, sytuacje które nie nadają się do pokazania dziecko chore, trudne, potrzebujące czegoś zwyczajnego, nudnego i nieefektownego nie wzmacniają już tego obrazu. W takich momentach troska bywa wyraźnie mniejsza.

Dziecko stopniowo uczy się, że staje się widoczne wtedy, gdy dobrze wygląda przy rodzicu. Że bliskość ma także wymiar wizualny wyniesione z domu przekonanie może wpływać na jego dorosłe relacje długo po tym, jak dzieciństwo się skończy. O tym, czym różni się rodzicielska fasada od realnego udziału w opiece, piszę w artykule o kompetencjach rodzicielskich a wyroku.

Urok wobec specjalistów i jego granica

W kontakcie z sądem oraz podczas badania w OZSS profil somatyczny często opiera się na bardzo świadomej autoprezentacji. Potrafi wypaść spokojnie, pewnie i przekonująco dba o wygląd, sposób mówienia, kontrolę emocji oraz ogólne wrażenie, jakie wywołuje. Na pierwszym etapie może sprawiać wrażenie rodzica rozsądnego, opanowanego i dobrze przygotowanego. Taki rodzic może bardzo dobrze wypadać w rozmowie, a jednocześnie pozostawać powierzchowny w obszarze spraw dziecka. Może mówić o trosce, miłości i odpowiedzialności w sposób spokojny i przekonujący, ale jego przekaz bywa bardziej związany z wrażeniem, jakie chce wywołać, niż z rzeczywistą głębią relacji.

Profil somatyczny często koncentruje się na efekcie, jaki wywołuje. Znaczenia nabiera to, jak zostanie odebrany, jak zaprezentuje swoją rolę i jaką pozycję zajmie w oczach otoczenia.

Dlatego urok, elokwencja i pewność siebie mają swoje ograniczenia. Mogą zbudować dobre pierwsze wrażenie, ale nie zastępują spójności, dojrzałości i odpowiedzialności, które ujawniają się dopiero wtedy, gdy rozmowa wychodzi poza samą autoprezentację.

O tym, kto i jak bada realny udział rodzica w opiece, piszę w artykule o tym, kto bada kompetencje rodzicielskie. Dlaczego fakty wygrywają z wrażeniem, rozwijam w artykule o tym, że sala sądowa nie działa jak gabinet psychologiczny.

Co dziecko wynosi z domu, w którym liczy się obraz

Wpływ somatycznego profilu na dziecko nie kończy się na sytuacji, w której rodzic wybiera efektowne zdjęcie zamiast zwyczajnej, spokojnej obecności. Sięga znacznie głębiej, bo dotyka sposobu, w jaki dziecko zaczyna rozumieć własną wartość dorastając przy takim rodzicu, stopniowo przejmuje przekonanie, że wygląd wrażenie i odbiór zewnętrzny znaczą więcej niż to, co naprawdę czuje, myśli i kim jest. Najczęściej tworzy się z drobnych sygnałów, które powtarzają się przez lata z komentarza, że dziecko źle wyszło na zdjęciu, z pochwały która pojawia się wtedy gdy wygląda ładnie i znika wtedy gdy jest zwyczajne, zmęczone albo mniej efektowne. Z uwagi skupionej na ubraniu, sylwetce, uśmiechu i tym, jak dziecko prezentuje się wobec innych, większej niż uwaga skierowana na jego przeżycia. Każdy taki moment może wydawać się niewielki, ale ich suma buduje w dziecku przekonanie, że widoczność i akceptacja zależą od tego, czy potrafi dobrze wypaść.

Dziewczynki i chłopcy mogą nieść z tego doświadczenia inny choć podobnie obciążający ślad. U jednych pojawia się wczesna czujność wobec własnego ciała wyglądu i sposobu prezentowania się z czasem może temu towarzyszyć lęk, że bez odpowiedniego wyglądu traci się uwagę, znaczenie albo miejsce w relacji. U innych rozwija się potrzeba stałego potwierdzania siebie przez efekt jaki wywołują na otoczeniu. W obu przypadkach dziecko zaczyna patrzeć na siebie cudzymi oczami zanim zdąży zbudować własne, spokojne poczucie siebie.

W relacji z takim rodzicem ogromne znaczenie ma doświadczenie bycia widzianym poza wizerunkiem. Dziecko potrzebuje dorosłego spojrzenia, które dostrzega je także wtedy gdy nie wygląda idealnie, nie robi dobrego wrażenia, jest zmęczone, smutne, nieprzygotowane albo zwyczajne. Taka obecność przywraca mu poczucie, że nie musi stale prezentować się w określony sposób, aby zasługiwać na uwagę. Stopniowo pojawia się przestrzeń na bycie sobą bez ciągłego napięcia, bez przymusu dobrego wypadania i bez lęku, że zwyczajność odbiera wartość.

Jak narcyz somatyczny rozgrywa rozstanie

Dla somatycznego profilu rozstanie jest przede wszystkim sprawą wizerunku, ponieważ na nim w dużej mierze opiera się jego poczucie wartości. Liczy się nie tylko zakończenie relacji, ale także to jak ten koniec zostanie pokazany i odebrany przez otoczenie. Bycie osobą porzuconą nie pasuje do obrazu kogoś atrakcyjnego pożądanego i pewnego swojej pozycji dlatego ten profil często dba o to, aby tak nie wyglądać.

Wobec otoczenia somatyczny profil dba o efektowną wersję rozstania. W tej wersji to on zachowuje klasę spokój i atrakcyjność, a druga strona wypada mniej korzystnie. Zdjęcia, gesty, sposób mówienia o sytuacji i publiczne sygnały mają budować obraz osoby która wyszła z rozstania z twarzą. Pod tą starannie utrzymywaną powierzchnią sprawy dziecka mogą schodzić na dalszy plan, jeśli nie wzmacniają pożądanego obrazu.

Na tym tle rozstanie łatwo zamienia się w rywalizację o to kto lepiej wygląda po zakończeniu relacji. Somatyczny profil dobrze odnajduje się właśnie w tej przestrzeni bo opiera się ona na wrażeniu, porównaniu i odbiorze zewnętrznym. W postępowaniu rodzinnym znaczenie ma jednak nie efektowny obraz po rozstaniu lecz spójność przewidywalność i sposób porządkowania spraw dziecka, których sama autoprezentacja nie zastępuje.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czym jest narcyzm somatyczny?

Narcyzm somatyczny to profil funkcjonowania, w którym poczucie wartości opiera się na wyglądzie, atrakcyjności fizycznej prezencji i wizerunku. Osoba o takim profilu reguluje obraz siebie przez to jak wygląda, jak jest odbierana i czy wzbudza zainteresowanie otoczenia. Określenia „somatyczny” i potocznie „cielesny” opisują ten sam wzorzec znany z kategoryzacji popularnej, a nie z klasyfikacji diagnostycznych.

Skąd bierze się dobre wrażenie takiego rodzica u specjalistów w OZSS?

Dobre wrażenie takiego rodzica wynika często z wysokiej kontroli autoprezentacji. Profil somatyczny potrafi zadbać o wygląd, sposób mówienia, spokój, pewność siebie i ogólny efekt rozmowy. W kontakcie ze specjalistami w OZSS może więc wypadać przekonująco jednak pierwsze wrażenie nie zawsze pokazuje pełny obraz funkcjonowania rodzica w sprawach dziecka.

Dlaczego sam wizerunek nie wystarcza w sprawach rodzinnych?

Sam wizerunek nie wystarcza, ponieważ postępowanie rodzinne opiera się na faktach, spójności i konkretnym obrazie sytuacji dziecka. Efektowna prezencja, elokwencja i pewność siebie mogą zbudować dobre pierwsze wrażenie, ale nie zastępują treści, które pokazują rzeczywistą postawę rodzicielską. W sprawach dziecka większe znaczenie ma to, co można wykazać, niż to jakie wrażenie ktoś robi podczas jednej rozmowy.

Pozdrawiam serdecznie,
Magdalena Bajsarowicz
Prawnik & Psycholog sądowy