Rozstanie z narcyzem – sala sądowa to nie gabinet psychologiczny

Sala sądowa to nie gabinet psychologiczny i nie działa według zasad znanych z terapii. Rozstanie z narcyzem jest doświadczeniem obciążającym emocjonalnie, dlatego naturalnym krokiem bywa szukanie wsparcia u bliskich, u psychologa albo w terapii. Problem pojawia się wtedy, gdy oczekiwania zbudowane w tych środowiskach zostają przeniesione wprost na salę sądową. Sąd ocenia fakty, dowody i spójność przedstawionego materiału, a zderzenie z tą różnicą bywa źródłem błędów procesowych. W tekście słowo „narcyz” odnosi się do sposobu funkcjonowania, niezależnie od płci.

Nazywam się Magdalena Bajsarowicz. Jestem prawnikiem i psychologiem sądowym. Od 15 lat pomagam przejść przez trudne rozstania, gdy po drugiej stronie jest osoba manipulująca z zaburzeniem osobowości narcystycznym lub borderline. Buduję strategie, żeby chronić siebie i dzieci. Opiniuję na zlecenie sądu jako biegły psycholog. Jestem wykładowcą prowadziłam wykłady dla sędziów, prokuratorów i kuratorów z zakresu psychologii sądowej.

Łączę analizę akt sprawy, znajomość mechanizmów przemocy psychicznej i doświadczenie w pracy z opiniami OZSS, aby pomóc rodzicom przejść przez ten proces świadomie, merytorycznie i z realnym wpływem na wynik sprawy.

Dlaczego terapia tworzy oczekiwania, które nie działają w sądzie

W gabinecie psychologicznym Twoja historia może zostać przyjęta jako ważne doświadczenie. Terapeuta słucha, pomaga nazwać to, co się wydarzyło, i nie oczekuje od Ciebie dowodów na każde zdanie. Bliscy zwykle reagują podobnie. Wierzą, bo znają Cię, widzą Twój stan i chcą dać oparcie. W takim otoczeniu emocjonalny opis przeżyć ma swoją wartość nie musi od razu przyjmować formy materiału dowodowego.

Na sali sądowej obowiązuje inny porządek. Sąd nie jest osobą bliską ani terapeutą. Nie opiera się na zaufaniu do jednej ze stron, lecz na tym, co można ustalić, sprawdzić i odnieść do materiału sprawy. Znaczenie mają konkretne zdarzenia, daty, zachowana korespondencja, dokumenty, zdjęcia, zeznania osób, które coś widziały bezpośrednio. Dla osoby po relacji z narcyzem bywa to bardzo trudne zderzenie, bo przez długi czas mogła funkcjonować w otoczeniu, które przede wszystkim słuchało, wierzyło i potwierdzało jej doświadczenie następnie na sali pojawiają się chłodne, precyzyjne pytania, łatwo odebrać je jako brak empatii, dystans albo podważanie całej historii. W rzeczywistości sąd próbuje ustalić fakty w taki sposób, w jaki wymaga tego postępowanie zaznaczam ,że w tym miejscu narcyz często zyskuje przewagę. Narcyz zwykle wie, że na sali sądowej liczy się sposób przedstawienia wersji wydarzeń. Dlatego pojawia się z przygotowaną dokumentacją, mówi spokojnie i buduje obraz osoby opanowanej. Kontrast między jego spokojem a emocjami drugiej strony może zostać odczytany inaczej, niż wynikałoby to z rzeczywistego przebiegu relacji. Dlaczego ofiara po rozstaniu z narcyzem traci wiarygodność opisuję ten schemat szczegółowo.


Pytania na sali które brzmią jak atak skąd się biorą ?

W toku postępowania sądowego padają pytania, które osobie siedzącej na sali mogą brzmieć jak oskarżenie: dlaczego wcześniej nie było reakcji na zachowania narcyza, dlaczego relacja nie została wcześniej zakończona, dlaczego niektóre zachowania były akceptowane przez lata. Ktoś, kto przychodzi na salę po miesiącach terapii i wsparcia bliskich, może odebrać takie pytania jak kwestionowanie swojej wersji zdarzeń. Rzecz polega jednak na czymś innym sąd zadaje te pytania, bo musi ustalić chronologię i zrozumieć przebieg relacji. Nie muszą oznaczać niedowierzania. Służą zbudowaniu pełniejszego obrazu sytuacji. Pytanie o brak wcześniejszej reakcji nie dotyczy wyłącznie samego milczenia, ale także tego, jak rozwijała się relacja napięcia, zależności i przesuwania granic. Jeżeli ten kontekst nie zostaje uchwycony, zachowanie osoby po drugiej stronie może zostać odczytane zbyt powierzchownie. Jak narcyz manipuluje w sądzie – Model Bajsarowicz mój autorski model pokazuje, jak druga strona wykorzystuje tę różnicę w przygotowaniu.

Sieć wsparcia a świadkowie dwie różne kategorie

Osoby z otoczenia, które przez miesiące albo lata słuchały opowieści o zachowaniach narcyza, mogą być ogromnym wsparciem emocjonalnym. Wiedzą, przez co przechodziłaś lub przechodziłeś, pamiętają Twoje reakcje, widziały zmęczenie, napięcie, bezradność. Ich rola w odzyskiwaniu oparcia bywa bardzo ważna. Na sali sądowej ich znaczenie może jednak wyglądać inaczej, niż zakłada osoba przygotowująca się do sprawy. Kluczowe jest to, że duża część ich wiedzy pochodzi z Twojej relacji, a nie z bezpośredniej obserwacji konkretnych zdarzeń. Sąd inaczej patrzy na osobę, która słyszała o sytuacji po fakcie, a inaczej na kogoś, kto sam widział określone zachowanie, rozmowę, sposób traktowania dziecka albo przebieg konkretnego zdarzenia. Ta różnica nie odbiera wartości bliskim. Pokazuje jedynie, że wsparcie emocjonalne i przydatność procesowa nie zawsze oznaczają to samo.

Inne znaczenie może mieć więc wychowawca dziecka, który wie, kto pojawiał się na zebraniach, odbierał informacje ze szkoły albo uczestniczył w sprawach dziecka, a inne przyjaciółka znająca każdy szczegół historii emocjonalnej. Narcyz zwykle dobrze wyczuwa tę różnicę. Potrafi budować wokół siebie osoby, które widziały go w roli zaangażowanego rodzica, nawet jeśli ta aktywność pojawiła się dopiero wtedy, gdy sprawa zaczęła zmierzać do sądu. Szerzej opisuję to w artykule latające małpy narcyza w sądzie.

Jak narcyz korzysta z tej różnicy

Na sali sądowej narcyz działa inaczej niż osoba, która przychodzi tam z potrzebą, aby ktoś wreszcie zrozumiał jej doświadczenie. Nie szuka empatii ani emocjonalnego potwierdzenia. Skupia się na tym, jak przedstawić swoją wersję w sposób spokojny, spójny i korzystny dla siebie. Dla niego sala sądowa nie jest miejscem przeżywania relacji, lecz miejscem budowania określonego obrazu.

Osoba po relacji narcystycznej bywa w zupełnie innym położeniu. Przez wiele miesięcy mogła funkcjonować w otoczeniu, które przede wszystkim słuchało, wierzyło i dawało jej emocjonalne oparcie. Sąd jako pierwszy wymaga czegoś innego: uporządkowania faktów, odniesienia się do konkretnych zdarzeń i pokazania tego, co można zweryfikować.  Zachowania narcyza w sądzie, których sąd nie uznaje za problem pokazuje, jak ta asymetria przygotowania działa w praktyce procesowej.

FAQ najczęściej zadawane pytania

Dlaczego sala sądowa nie działa jak gabinet psychologiczny?

Sala sądowa nie działa jak gabinet psychologiczny, ponieważ jej zadaniem nie jest udzielenie wsparcia emocjonalnego, lecz ocena faktów i wydanie rozstrzygnięcia. Terapeuta może skupić się na przeżyciu, emocjach i poczuciu krzywdy. Sąd ocenia przede wszystkim to, co można wykazać: zdarzenia, dokumenty, korespondencję, zeznania i spójność materiału sprawy. Przeniesienie oczekiwań z terapii na salę sądową może prowadzić do dezorientacji, zwłaszcza gdy druga strona traktuje postępowanie jako miejsce budowania korzystnego obrazu siebie.

Dlaczego sąd pyta o to, dlaczego ofiara nie zareagowała wcześniej?

Sąd pyta o brak wcześniejszej reakcji, ponieważ musi zrozumieć chronologię relacji i sposób, w jaki rozwijała się sytuacja między stronami. Takie pytania nie muszą oznaczać niedowierzania. Dotyczą tego, dlaczego relacja trwała mimo trudnych zachowań, dlaczego granice przesuwały się stopniowo i dlaczego reakcja mogła pojawić się dopiero po dłuższym czasie. Brak wcześniejszej reakcji nie zawsze oznacza zgodę, bierność albo brak problemu. Może wynikać z narastającego napięcia, zależności emocjonalnej i stopniowej utraty poczucia wpływu.

Czym różni się sieć wsparcia od świadków procesowych?

Sieć wsparcia i świadkowie procesowi pełnią różne role. Sieć wsparcia to osoby, które znają historię jednej strony, słuchały jej doświadczeń i pomagały jej odzyskać oparcie emocjonalne. Świadek procesowy ma inne znaczenie, gdy bezpośrednio widział konkretne zachowania, zdarzenia albo sytuacje istotne dla sprawy. Bliska osoba może mieć ogromną wartość emocjonalną, ale jej wiedza procesowa bywa ograniczona, jeśli pochodzi głównie z relacji jednej strony. Dlatego sąd inaczej ocenia wsparcie emocjonalne, a inaczej bezpośrednią obserwację zdarzeń.



Przeczytaj również

Jeżeli chcesz lepiej zrozumieć, jak narcyz funkcjonuje w procesie i po rozstaniu, zobacz także:

Jak narcyz manipuluje w sądzie — Model Bajsarowicz

Zachowania narcyza w sądzie, których sąd nie uznaje za problem

Dlaczego ofiara po rozstaniu z narcyzem traci wiarygodność

Latające małpy narcyza w sądzie

Jak zachowuje się narcyz ? Opisz to!

Jak narcyz zachowuje się po rozstaniu?

E-book: Narcyz w sądzie. Jak ochronić siebie i dzieci

W procesie z narcyzem nie ma miejsca na nieprzemyślane działanie. Jeśli chcesz zbudować strategię i dobrze przygotować się na działania narcyza, przeczytaj e-book. Powstał on na podstawie kilkunastu lat pracy oraz kilkuset konsultacji dla osób rozstających, rozwodzących z narcyzem/osobą toksyczną.

Jak zakończyć związek z narcyzem, żeby wreszcie uwolnić się z toksycznej reakcji ? Co robić, kiedy sprawa o rozwód, uregulowanie spraw dzieci idzie w złym kierunku? Jak zaplanować sprawę w sądzi,  żeby narcyz nie zabrał Ci tego, na czym Ci zależy? Odpowiedź znajduje się w tym e-booku: 

Pozdrawiam,

Magdalena Bajsarowicz

Prawnik & Psycholog sądowy