Maska kryzysu u narcyza

Maska kryzysu u narcyza polega na inscenizowaniu albo wyolbrzymianiu sytuacji kryzysowych, takich jak choroba czy załamanie, by przyciągnąć uwagę i zasoby otoczenia. Kryzys dezaktywuje czujność innych i odsuwa na bok ich potrzeby, bo trudno odmówić komuś w dramacie. W sprawie rodzinnej maska bywa wykorzystywana, by zatrzymać Cię przy sobie albo by wpłynąć na przebieg postępowania

W tekście słowo narcyz odnosi się do obu płci zarówno do kobiet jak i do mężczyzn.

Nazywam się Magdalena Bajsarowicz. Jestem prawnikiem i psychologiem sądowym. Od 15 lat pomagam przejść przez trudne rozstania, gdy po drugiej stronie jest osoba manipulująca z zaburzeniem osobowości narcystycznym lub borderline. Buduję strategie, żeby chronić siebie i dzieci. Opiniuję na zlecenie sądu jako biegły psycholog. Jestem wykładowcą prowadziłam wykłady dla sędziów, prokuratorów i kuratorów z zakresu psychologii sądowej.

Łączę analizę akt sprawy, znajomość mechanizmów przemocy psychicznej i doświadczenie w pracy z opiniami OZSS, aby pomóc rodzicom przejść przez ten proces świadomie, merytorycznie i z realnym wpływem na wynik sprawy.

Gdy dramat wybucha dokładnie w momencie Twojej decyzji

W związku narcyz przyjmuje maską kryzysu często w newralgicznych momentach gdy zamierzasz odejść albo postawić granicę, dzieje się coś dramatycznego co wymaga Twojej obecności więc Twoje plany schodzą na dalszy plan, bo nie możesz zostawić kogoś w takim stanie. Po przejściu kryzysu sytuacja wraca do dawnego układu. Powracające kryzysy mogą wskazywać, że pełnią określoną rolę, zamiast wynikać ze zbiegu okoliczności. Emocje u narcyza które wywołują, bywają autentyczne, ale nie każda powinna prowadzić decyzję. Odróżnienie inscenizowanego kryzysu od prawdziwego bywa trudne i nie zawsze możliwe na bieżąco. Wzorzec jest tu jednak czytelny: kryzys pojawia się w newralgicznych momentach zawsze wymaga Twojej konkretnej obecności, a po jego przejściu nic nie zmienia się na stałe. Każdy pojedynczy kryzys mógłby być prawdziwy, lecz powtarzalność i czas, w którym wybucha, mówią o jego funkcji. O tym, jak rozpoznać ten powtarzalny wzorzec, piszę w tekście o pięciu rzeczach, które narcyz zrobi w procesie

W związkach gdy po drugiej stronie jest osoba z narcystycznym zaburzeniem osobowości ten układ powtarza się wyraźnie gdy druga strona zbliża się do decyzji albo stawia granicę, pojawia się coś dramatycznego, choroba, załamanie albo nagła sytuacja, która wymaga jej obecności. Plany schodzą na dalszy plan, bo trudno zostawić kogoś w takim stanie. Po przejściu kryzysu układ wraca do poprzedniego, a po jakimś czasie dramat wybucha ponownie, znów w newralgicznym momencie.

Gdy rozstanie z narcyzem staje się największym z dramatów

Przy rozstaniu maska kryzysu sięga po mocniejsze środki niż wcześniej. Skoro każde oddalenie wywoływało dotąd dramat, samo odejście uruchamia go w pełnej skali. Pojawia się załamanie, choroba albo zapowiedź, że druga osoba nie poradzi sobie sama, czasem z aluzją, że odpowiedzialność za to spadnie na Ciebie. Różnica wobec wcześniejszych epizodów leży w stawce. Wcześniej kryzys miał Cię zatrzymać w pojedynczej sytuacji, teraz ma odwrócić decyzję, która kończy relację.

Pojawia się tu pułapka, której nie było przy mniejszych kryzysach. Odejście rzeczywiście bywa dla drugiej strony trudne, więc część reakcji może być prawdziwa, a Ty masz mniej podstaw, by od razu uznać dramat za grę. Z tego powodu właśnie przy rozstaniu wzorzec bywa skuteczny. Im trudniej Ci ocenić, czy załamanie jest realne tym łatwiej zostajesz, a pozostanie z poczucia odpowiedzialności za czyjś stan jest dokładnie tym, co maska ma osiągnąć.

Po faktycznym rozstaniu dramat zwykle nie znika, lecz znajduje nowe miejsce. Przenosi się na grunt, na którym wciąż masz kontakt z drugą stroną, czyli na sprawy dotyczące dziecka. Kryzysy zaczynają wybuchać wokół przekazań wokół ustaleń dotyczących opieki, czasem tuż przed terminami rozprawy. Nagłe pogorszenie zdrowia albo dramatyczna sytuacja życiowa bywają przedstawiane jako powód, dla którego nie da się dotrzymać uzgodnień albo dla którego potrzebne jest wyjątkowe traktowanie. Z perspektywy osoby, która chce po prostu realizować ustalony plan opieki, oznacza to, że każda próba trzymania się zasad spotyka się z sytuacją wyższej konieczności.

Z analizy spraw widzę, że ten układ utrzymuje się latami po rozstaniu choć zmienia się jego pretekst. Tam, gdzie wcześniej dramat miał zatrzymać odejście, po rozstaniu ma wymusić ustępstwo: zgodę na zmianę terminu, rezygnację z egzekwowania kontaktu, odstąpienie od stanowiska w sprawie. Odpowiedzialność za ratowanie dorosłej osoby kosztem własnych planów albo kosztem stabilności dziecka bywa właśnie tym, co maska kryzysu ma wywołać po rozstaniu, a nie realnym obowiązkiem osoby, która odeszła.

Dziecko obciążone odpowiedzialnością za dorosłego

Wobec dziecka maska obciąża je odpowiedzialnością za rodzica. Dziecko słyszy o dramatach dorosłego, martwi się o niego i czuje, że musi pomóc, co odwraca role, bo to dziecko zaczyna opiekować się rodzicem. Nie ma wtedy przestrzeni na własne emocje, bo całą uwagę pochłania nastrój dorosłego.

Bywa, że kryzys rodzica jest używany, by wymusić na dziecku lojalność albo kontakt, którego dziecko nie chce. Jest to forma nacisku ubrana w potrzebę pomocy.

O wykorzystywaniu dziecka do wymuszania lojalności piszę szerzej w tekście o manipulowaniu dzieckiem przez drugiego rodzica.

Gdy maska kryzysu staje się narzędziem opóźniania sprawy

W postępowaniu maska bywa wykorzystywana, by przedstawić siebie jako stronę w trudnej sytuacji, wymagającą wyjątkowego traktowania, albo by tłumaczyć własne zachowania nadzwyczajnymi okolicznościami. Bywa też narzędziem opóźniania sprawy, a trudność polega na tym, że kryzys budzi współczucie, zanim ktokolwiek sprawdzi jego skalę. Inscenizowany kryzys jest zachowaniem jest wyrachowanym zachowaniem narcyza o tym świadczy powtarzalność i czas w którym się pojawia, a nie sam fakt jego wystąpienia. Kryzys może być realny, ale jego powtarzalność w newralgicznych momentach nie powinna zasłaniać roli, jaką zaczyna pełnić. Gdy za każdym razem wymaga Twojej interwencji, zatrzymuje decyzję, przesuwa granice albo odzyskuje wpływ, przestaje być wyłącznie trudnym epizodem współczucie nie wymaga rezygnacji z widzenia schematu. O tym, dlaczego sąd ocenia fakty, a nie dramaturgię, rozwijam w tekście o tym, że sala sądowa nie działa jak gabinet psychologiczny. O tym, jak narcyz rozgrywa postępowanie, piszę w artykule o tym, jak narcyz manipuluje w sądzie, a o tym, jak zachowania narcystyczne wpływają na orzeczenie, w tekście o tym, jak narcyz wpływa na wyrok sądu.

Skąd bierze się siła maski kryzysu u narcyza

Maska kryzysu działa, bo uderza w dwa odruchy, które w zdrowych relacjach są dobre. Pierwszy to gotowość niesienia pomocy komuś bliskiemu w trudnej chwili. Drugi to poczucie winy, które pojawia się, gdy tej pomocy odmawiamy. Dramat uruchamia oba naraz, więc rezygnacja z własnych planów przestaje wyglądać na wybór, a zaczyna na obowiązek. Im porządniejszy i bardziej empatyczny jest człowiek po drugiej stronie, tym mocniej ta rola na niego działa, bo trudniej mu przejść obok cudzego cierpienia.

Druga przyczyna skuteczności to przekierowanie uwagi i zasobów. Kryzys odsuwa na bok Twoje potrzeby i ustawia w centrum potrzeby narcyza, bo trudno zająć się sobą, gdy ktoś obok przeżywa coś poważnego. Cała energia, którą miałaś przeznaczyć na własną decyzję albo na egzekwowanie ustaleń, zostaje wciągnięta w gaszenie pożaru. Po jego ugaszeniu jesteś zbyt wyczerpana, żeby wrócić do tego, od czego zaczęłaś, i o to właśnie chodzi.

W sprawie rodzinnej ta rola bywa wykorzystywana, zanim ktokolwiek zdąży sprawdzić skalę dramatu. Zapowiedź załamania albo nagłe pogorszenie zdrowia działają natychmiast, a weryfikacja przychodzi później, jeśli w ogóle. Narcyz korzysta z tej różnicy w czasie. Reakcja otoczenia, Twoja albo sądu, następuje pod wpływem emocji chwili, a nie po sprawdzeniu, co naprawdę się wydarzyło.

Jak odróżnić kryzys, który się zdarza, od kryzysu, który czemuś służy

Pojedynczego epizodu zwykle nie da się ocenić w chwili, w której się dzieje, więc zamiast pytać, czy ten konkretny dramat jest prawdziwy, warto patrzeć na kilka praktycznych poszlak rozłożonych w czasie.

Pierwsza poszlaka to rozwiązanie. Prawdziwy kryzys do czegoś prowadzi: kończy się leczeniem, zmianą sytuacji, wyciągnięciem wniosków. Kryzys, który ma funkcję, rozładowuje się sam, gdy tylko zostajesz i nie zostawia po sobie żadnej trwałej zmiany, bo jego celem było zatrzymanie Cię, a nie rozwiązanie problemu.

Druga poszlaka to reakcja na realną pomoc. Gdy proponujesz konkret, czyli wizytę u lekarza, rozmowę ze specjalistą, wezwanie kogoś właściwego do tej sytuacji, prawdziwy kryzys tę pomoc przyjmuje. Kryzys, który ma Cię zatrzymać, często ją odrzuca, bo rzeczywistym oczekiwaniem nie jest pomoc, lecz Twoja obecność i rezygnacja z własnej decyzji.

Trzecia poszlaka to adresat należy sprawdzić, czy dramat wybucha także wtedy, gdy Ciebie przy tym nie ma czy tylko wtedy gdy jesteś świadkiem albo gdy właśnie zmierzasz do wyjścia. Cierpienie, które potrzebuje publiczności i pojawia się głównie w Twojej obecności mówi co innego niż cierpienie przeżywane niezależnie od tego, kto patrzy.

W sprawie rodzinnej te same poszlaki działają wokół dziecka. Jeśli pogorszenie zawsze wypada tuż przed przekazaniem albo przed terminem rozprawy, jeśli odrzuca się rozwiązania które realnie by pomogły i jeśli sytuacja domaga się Twojego ustępstwa zamiast właściwej pomocy to o funkcji kryzysu świadczy nie sam fakt trudności lecz to komu i czemu ta trudność za każdym razem służy.

FAQ – najcześciej zadawane pytania

Czym jest maska osoby w kryzysie?

Maska osoby w kryzysie polega na inscenizowaniu albo wyolbrzymianiu dramatów, takich jak choroba czy nagłe kłopoty po to, by przyciągnąć uwagę i zasoby otoczenia. W mojej pracy z rodzicami w sprawach sądowych widzę, że dramat wyłącza czujność innych i odsuwa ich potrzeby, bo trudno odmówić pomocy komuś, kto przeżywa coś poważnego.

Dlaczego kryzys nasila się przy samym rozstaniu?

Kryzys nasila się przy rozstaniu, ponieważ odejście jest dla drugiej strony zagrożeniem dla jej przewagi, więc dramat sięga wtedy po mocniejsze środki niż wcześniej. Wybucha w chwili decyzji i za każdym razem wymaga, byś została. O funkcji takiego kryzysu świadczy jego powtarzalność i czas pojawiania się, a nie sam fakt trudności.

Jak rozpoznać, że kryzys pełni funkcję?

O funkcji kryzysu świadczy jego powtarzalność i moment, w którym wybucha. Gdy dramat regularnie pojawia się wtedy, gdy zbliża się Twoja decyzja, i za każdym razem domaga się Twojej pomocy, pełni rolę narzędzia. Nie każdy kryzys jest grą, lecz w sprawach, które prowadzę, właśnie powtarzalność i czas odróżniają wzorzec od przypadku.

Skąd bierze się obciążenie dziecka kryzysem rodzica?

Obciążenie dziecka bierze się z odwrócenia ról, w którym dziecko zaczyna opiekować się dorosłym i pilnować jego nastroju. Dziecko nie ma wtedy miejsca na własne emocje, bo całą jego uwagę pochłania stan rodzica. Z mojego doświadczenia w sprawach rodzinnych bywa to formą nacisku ubraną w język potrzeby pomocy.

Odzyskaj siebie po toksycznym związku

Jesteś po trudnej relacji i czujesz, że rozstanie nie zakończyło jeszcze tego, co działo się w Tobie przez ostatnie miesiące albo lata, potrzebujesz więcej niż kolejnej porady z internetu.

Program odzyskania siebie po toksycznym związku jest 30-dniowym programem, który pomaga uporządkować emocje, odzyskać kontakt ze sobą i stopniowo wyjść z wpływu relacji, która osłabiła Twoją pewność, spokój i poczucie własnej wartości.

W programie przechodzisz przez proces krok po kroku: od zrozumienia, co naprawdę zostawiła w Tobie toksyczna relacja, aż po odbudowanie wewnętrznej stabilności i przygotowanie się na nowy etap życia.

Program jest dla osób, które nie chcą już tylko analizować drugiej strony, ale chcą wrócić do siebie spokojniej, mocniej i bardziej świadomie.

Dołącz do programu i zacznij odzyskiwać siebie po toksycznym związku.

Pozdrawiam serdecznie,
Magdalena Bajsarowicz
Prawnik & psycholog sądowy