Narcyz wspólnotowy nie szuka podziwu przez dominację ani przez cierpienie tylko przez bycie wyjątkowo dobrym człowiekiem. Prezentuje się jako osoba moralna, hojna, zaangażowana i zawsze gotowa pomóc. Bywa filarem rodziny, grupy sąsiedzkiej, wspólnoty. W środku działa ta sama dynamika co przy innych profilach, ubrana w szlachetność.
Reputacja narcyza wspólnotowego jest budowana przez lata. Ma świadków, historię podważenie której bez konkretnych faktów wygląda jak atak na kogoś, kogo otoczenie chwali. Opis wszystkich dziewięciu profili zbieram w artykule o rodzajach narcyzmu.
Nazywam się Magdalena Bajsarowicz. Jestem prawnikiem i psychologiem sądowym. Od 15 lat pomagam przejść przez trudne rozstania, gdy po drugiej stronie jest osoba manipulująca z zaburzeniem osobowości narcystycznym lub borderline. Buduję strategie, żeby chronić siebie i dzieci. Opiniuję na zlecenie sądu jako biegły psycholog. Jestem wykładowcą prowadziłam wykłady dla sędziów, prokuratorów i kuratorów z zakresu psychologii sądowej.
Łączę analizę akt sprawy, znajomość mechanizmów przemocy psychicznej i doświadczenie w pracy z opiniami OZSS, aby pomóc rodzicom przejść przez ten proces świadomie, merytorycznie i z realnym wpływem na wynik sprawy.
Dobroć z ukrytym rachunkiem
W relacji narcyz wspólnotowy buduje obraz osoby, która daje więcej niż dostaje. Każda przysługa wraca jednak jako argument, a każde poświęcenie jako dług do spłacenia lojalnością i brakiem sprzeciwu.
Pojawia się zarzut niewdzięczności ,że inni go widzą i doceniają, a druga strona nie i bez niego niczego by nie osiągnęła. Jego dobroć wobec świata kontrastuje z chłodem wobec bliskich w czterech ścianach, a kontrast ten jest dezorientujący bo trudno połączyć dwa tak różne obrazy tej samej osoby.
Poczucie długu działa tu inaczej niż przy otwartej dominacji. Wspólnotowy profil nie podnosi głosu i nie żąda wprost jednak przypomina ile zrobił w tonie człowieka cierpliwego i wyrozumiałego, co utrudnia sprzeciw który wobec dobroczyńcy wydaje się małostkowy. Bliska osoba zostaje z poczuciem, że jest zobowiązana choć nikt formalnie niczego nie żądał.
O tym jak chronić siebie gdy druga strona zarządza wizerunkiem w otoczeniu, piszę w artykule o błędach po rozstaniu z narcyzem.
Dziecko jako element publicznego obrazu
Narcyz wspólnotowy jako rodzic często buduje obraz osoby wyjątkowo oddanej dziecku. Chętnie pokazuje zaangażowanie tam, gdzie jest ono widoczne: na zdjęciach, podczas wydarzeń, w obecności rodziny, znajomych albo instytucji. Potrafi stworzyć wrażenie rodzica czułego, obecnego i bardzo uważnego.
Ten obraz nie zawsze znajduje jednak potwierdzenie w mniej efektownej części rodzicielstwa. Tam, gdzie nie ma publiczności, uznania ani możliwości pokazania się w dobrej roli, jego obecność może okazywać się znacznie bardziej wybiórcza. Wspólnotowy profil często lepiej funkcjonuje w sytuacjach, które budują jego wizerunek, niż w tych, które wymagają cichej, powtarzalnej odpowiedzialności.
Z zewnątrz może wyglądać na rodzica bardzo aktywnego, ale bliższy ogląd sytuacji pokazuje czasem inną proporcję: efektowne momenty są eksponowane, a codzienny ciężar opieki, organizacji i reagowania na potrzeby dziecka pozostaje po stronie drugiego rodzica, w tej różnicy między publicznym obrazem a codziennym udziałem najczęściej ujawnia się granica jego rodzicielskiej wiarygodności.
O fasadzie rodzicielskiej i różnicy między wizerunkiem a realną codzienną troską piszę w artykule o tym, jak narcyz traktuje dziecko.
Dlaczego świadkowie mogą mu wierzyć
Na sali i w trakcie badania OZSS narcyz o profilu wspólnotowym często wypada korzystnie na tle innych osób. Ma referencje, świadków i udokumentowaną historię zaangażowania trudno podważać kogoś, kogo otoczenie przedstawia w pozytywnym świetle.
Świadkowie mogą stawać się jego narzędziem nawet jeśli działają w dobrej wierze. Opisują tę część, którą widzieli, czyli publiczne zaangażowanie. Nie mają wglądu w to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami ich zeznania mogą być szczere, a jednocześnie niepełne.
Odpowiedź nie polega na atakowaniu świadków, lecz na pokazaniu tej części rzeczywistości, której nie mogli zobaczyć codzienności poza zasięgiem publiczności.
O osobach wciągniętych w obronę narcyza piszę w artykule o latających małpach narcyza. Po czym sąd ocenia realny udział w opiece, a nie reputację, rozwijam w artykule o kompetencjach rodzicielskich a wyroku.
Dlaczego trudno nazwać to nawet samemu sobie
Przy wspólnotowym profilu osoba blisko związana zwykle długo nie potrafi nazwać tego, czego doświadcza i nie jest to kwestia braku spostrzegawczości. Trudność ma źródło w samej naturze tego profilu w którym przykrość ukryta jest pod dobrem widocznym dla wszystkich. Trudno mówić o krzywdzie ze strony kogoś kogo otoczenie szczerze chwali i trudno uwierzyć w nią samemu, gdy dowody dobroci są realne.
Pojawia się wewnętrzny rozłam z jednej strony czujesz chłód, zobowiązanie i ciche pretensje za każdą rzekomą niewdzięczność z drugiej widzisz tego samego człowieka, który pomaga sąsiadom, angażuje się społecznie i uchodzi za wzór. Dwa obrazy nie chcą się złożyć w jeden, a skoro publiczny jest tak wyrazisty łatwiej podać w wątpliwość własne odczucie niż reputację drugiej strony.
Do tego dochodzi reakcja otoczenia, gdy próbujesz coś powiedzieć przeważnie spotykasz niedowierzanie, czasem sugestię, że przesadzasz albo nawet, że to Ty masz problem. Ludzie odpowiadają na obraz który znają, a nie na Twoje doświadczenie zza zamkniętych drzwi. Brak potwierdzenia z zewnątrz dokłada się do własnego zwątpienia i sprawia, że jeszcze trudniej zaufać temu, co czujesz.

Narcyz o profilu wspólnotowym podczas rozstania
Narcyz o profilu wspólnotowym rozgrywa rozstanie tam gdzie czuje się najpewniej wobec otoczenia. Skoro jego poczucie wartości opiera się na obrazie dobrego człowieka rozstanie staje się przede wszystkim walką o utrzymanie tego obrazu, a nie o relację. Stawką zaczyna być to kto w oczach wspólnych znajomych, rodziny i lokalnego środowiska zostanie uznany za osobę porządną, a kto za tę która zawiodła.
Wersja wydarzeń którą słyszy otoczenie bywa spójna i poruszająca. Wspólnotowy profil przedstawia siebie jako osobę, która dawała z siebie wszystko, wybaczała, znosiła trudności i poświęcała się dla rodziny, a mimo to została odrzucona. Taki przekaz zyskuje wiarygodność budowanej przez lata reputacji, dlatego ludzie mogą mu uwierzyć zanim w ogóle poznają Twoją perspektywę.
Pojawia się tu osobny ciężar którego często nie ma przy bardziej otwarcie konfliktowych profilach. Trudno opowiedzieć o tym, czego doświadczyłaś/doświadczyłeś gdy otoczenie widzi przede wszystkim człowieka pomocnego zaangażowanego i dobrego. Twoja wersja może wtedy brzmieć przy jego opowieści jak niewdzięczność albo przesada. Izolacja która z tego wynika, bywa bardzo dotkliwa i może dodatkowo wzmacniać jego publiczny obraz kosztem Twojego doświadczenia.
Z praktyki podpowiadam, aby nie próbować wygrywać wojny o opinię otoczenia. To teren, na którym wspólnotowy profil ma przewagę reputacji, a samo wejście w taki spór może wzmacniać obraz konfliktu między dwiema równorzędnymi wersjami. Większe znaczenie ma uporządkowane pokazanie tej części rzeczywistości, której znajomi nie widzieli codziennej opieki, odpowiedzialności i funkcjonowania dziecka poza publicznym obrazem rodziny.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Co oznacza narcyzm wspólnotowy w sprawie rodzinnej?
Narcyzm wspólnotowy w sprawie rodzinnej oznacza profil, w którym rodzic buduje poczucie wyższości przez obraz osoby wyjątkowo dobrej, pomocnej i moralnej. Taki rodzic może szukać uznania jako zaangażowany społecznik, partner lub opiekun. Trudność pojawia się wtedy, gdy publiczna życzliwość nie pokrywa się z codziennym udziałem w życiu dziecka. W postępowaniu rodzinnym znaczenie ma nie sam wizerunek, lecz to, jak wygląda realna opieka, odpowiedzialność i obecność rodzica.
Skąd biorą się zeznania świadków na jego korzyść?
Zeznania świadków na korzyść rodzica o profilu wspólnotowym często wynikają z tego, że widzieli głównie jego publiczne zaangażowanie. Mogą mówić szczerze, ale opisywać tylko tę część relacji, do której mieli dostęp. Codzienność bez publiczności, napięcia domowe i faktyczny podział odpowiedzialności często pozostają poza ich polem widzenia. Dlatego takie zeznania mogą być prawdziwe, a jednocześnie niepełne.
Dlaczego kontrast między obrazem publicznym a codziennością ma znaczenie?
Kontrast między obrazem publicznym a codziennością ma znaczenie ponieważ w sprawie rodzinnej ocenie podlega realne funkcjonowanie rodzica przy dziecku, a nie sama reputacja. Rodzic może być dobrze postrzegany przez otoczenie, a jednocześnie mieć ograniczony udział w codziennej opiece. Rozbieżność między tym, co pokazuje publicznie, a tym, jak zachowuje się poza zasięgiem świadków, może wpływać na ocenę jakości jego obecności przy dziecku. Spójny obraz codzienności ma większe znaczenie niż publiczne deklaracje lub opinie otoczenia.
Pozdrawiam serdecznie,
Magdalena Bajsarowicz
Prawnik & Psycholog sądowy

