Dziecko nie chce kontaktu z drugim rodzicem. Skąd może brać się odmowa

Odmowa wyjazdu do drugiego rodzica zaczyna się od jednego zdania: „Nie jadę”. Jeszcze tydzień wcześniej dziecko pakowało plecak i wychodziło z domu bez protestu. Tym razem zostaje w przedpokoju, odkłada buty albo zamyka się w swoim pokoju. Pytane o powód odpowiada:

„Nie chcę”, „bo … „

W aktach sprawy taki moment może zostać zapisany jako: „dziecko odmówiło kontaktu” , a przecież taki zapis mówi jednak bardzo niewiele o tym co wydarzyło się wcześniej i co dziecko próbuje w ten sposób zakomunikować. Czasem dziecko ma już dość napięcia towarzyszącego przekazywaniu go między dorosłymi, może również sprawdzać, czy jego „nie chcę” zacznie decydować o organizacji kontaktów. Samo „nie jadę” nie pozwala więc wyjaśnić przyczyny odmowy, istotne jest to kiedy zmiana się pojawiła, co ją poprzedziło jak dziecko uzasadnia swoją decyzję, jak zachowuje się przed kontaktem z drugim rodzicem i po nim oraz jak na jego odmowę reagują oboje rodzice.

Nazywam się Magdalena Bajsarowicz. Jestem prawnikiem i psychologiem sądowym. Od 15 lat pomagam przejść przez trudne rozstania, gdy po drugiej stronie jest osoba manipulująca z zaburzeniem osobowości narcystycznym lub borderline. Buduję strategie, żeby chronić siebie i dzieci. Opiniuję na zlecenie sądu jako biegły psycholog. Jestem wykładowcą, prowadziłam wykłady dla sędziów, prokuratorów i kuratorów z zakresu psychologii sądowej. Łączę analizę akt sprawy, znajomość sposobu działania przemocy psychicznej i doświadczenie w pracy z opiniami OZSS, aby pomóc rodzicom przejść przez ten proces świadomie, merytorycznie i z realnym wpływem na wynik sprawy.

Dlaczego dziecko rzadko potrafi podać prawdziwy powód

Dorosły oczekuje odpowiedzi na pytanie „dlaczego”. Dziecko odpowiada tak, jak potrafi, czyli najkrótszą frazą, która kończy rozmowę. „Bo nie…”, „bo mi się nie chce”, „bo nie lubię”. Kiedy pytanie wraca po raz trzeci albo czwarty, dziecko może zacząć szukać uzasadnienia które dorosły przyjmie i podać pierwsze, jakie przychodzi mu do głowy: że w tamtym domu jest nudno, że jest wolny internet , że musi wcześnie wstawać. Takie uzasadnienie często bywa prawdziwe ale też jest skonstruowane już po podjęciu decyzji, żeby ją domknąć i uwolnić się od dalszego wypytywania. Dziecko nie kłamie wtedy w sensie, w jakim rozumie to dorosły, tylko podaje powód, który samo uznaje za wystarczający. Z odmowy dziecka da się odczytać na pewno tylko jedno: że w tym momencie wyjazd stał się dla dziecka trudniejszy niż pozostanie w domu. Skąd wzięła się ta różnica, pozostaje poza treścią zdania, które padło w przedpokoju i wymaga zestawienia z tym, co działo się przez ostatnie tygodnie.

Wiek dziecka a to co może stać za odmową

Czterolatek nie umie powiedzieć że rozstanie z osobą przy której właśnie jest wywołuje w nim niepokój, więc mówi, że nie chce jechać. Czternastolatek potrafi ułożyć uzasadnienie na trzy zdania, podeprzeć je przykładami i powtórzyć bez potknięcia przy każdej kolejnej rozmowie. Wiek zmienia przede wszystkim sposób, w jaki dziecko przedstawia swój powód i z tego względu to samo zdanie wypowiedziane w przedpokoju wymaga innego odczytania na każdym etapie rozwoju.

Dziecko w wieku przedszkolnym

Trzylatek albo pięciolatek żyje tym, co dzieje się teraz, budując wieżę z klocków słyszy „za dwadzieścia minut wychodzimy” – zaczyna płakać, bo wieża nie będzie skończona. Podobny płacz może pojawić się przy wyjściu do przedszkola, do lekarza i na plac zabaw tylko tam nikt nie zapisuje go w kalendarzu jako odmowy kontaktu z drugim rodzicem. Na tym etapie dziecko bywa też czułe na stan dorosłego, którego nie potrafi jeszcze nazwać. Pośpiech przy zapinaniu kurtki krótsza niż zwykle odpowiedź, telefon odebrany w drugim pokoju i cisza po jego odłożeniu mogą wystarczyć, żeby dziecko zastygło w przedpokoju choć nikt nie powiedział przy nim ani słowa o sprawie. U części dzieci narastające napięcie kończy się tym, że po prostu nie ruszają się z miejsca.

Dziecko w wieku szkolnym

Około siódmego roku życia pojawia się porównywanie. Dziecko zaczyna zauważać, że w jednym domu ma swój pokój a nie tylko swój kącik , że u jednego rodzica gasi światło o dwudziestej, a u drugiego o dwudziestej pierwszej, że w jedną stronę jedzie się dwadzieścia minut, a w drugą półtorej godziny w korku. Sprawdza ile dni spędza z każdym z rodziców, zauważa odwołany weekend sprzed miesiąca i wraca do niego przy kolejnym terminie. Odmowa bywa w tym wieku próbą wyrównania czegoś, co dziecko uznało za niesprawiedliwe. Może być również pierwszym sprawdzeniem, czy jego zdanie cokolwiek zmienia w kalendarzu ustalonym przez dorosłych.

Nastolatek

Czternastolatek ma trening w sobotę o dziewiątej, urodziny kolegi w sobotę o szesnastej i sprawdzian w poniedziałek. Weekend u drugiego rodzica wypada w środku tego wszystkiego i oznacza rezygnację z trzech rzeczy naraz. Zdanie „nie jadę” może dotyczyć wtedy konkretnego terminu, a nie relacji choć w kalendarzu kontaktów zapisze się identycznie jak każda inna odmowa. Starsze dziecko potrafi też zbudować dobre uzasadnienie: opisze sytuację sprzed trzech miesięcy poda datę i dołoży ocenę. Płynność i spójność takiej wypowiedzi nie mówi jednak nic o tym, czy powód, który dziecko podaje, jest tym rzeczywistym, ani o tym, na ile jest wyłącznie jego. Więcej o czytaniu wypowiedzi dziecka piszę we wpisie o sygnałach manipulacji dziecka przez rodzica.

Czasem powód leży po prostu w drugim domu

Weekend u drugiego rodzica może być dla dziecka po prostu nudny. Rodzic pracuje w sobotę do południa, popołudnie schodzi na zakupach, wieczorem każdy siedzi z telefonem. Dziecko nie ma tam kolegów z podwórka, hulajnoga została w drugim mieszkaniu, a to co miało być wspólnym czasem, wygląda tak samo jak każdy inny dzień, tylko bez znajomego otoczenia. Dwa dni w miesiącu spędzone w ten sposób potrafią wystarczyć, żeby dziecko przestało chcieć jechać. Bywają też powody bardziej konkretne. Ostrzejsze zasady i kary, których nie ma w drugim domu. Brak własnego łóżka, pies którego dziecko się boi. Sąsiad, dziadek albo znajomy rodzica, przy którym dziecko czuje się nieswojo. Alkohol na stole w sobotni wieczór. Godziny w których rodzic wychodzi i zostawia dziecko samo. Odmowa opierająca się na czymś, co realnie dzieje się podczas kontaktów, wygląda jednak w aktach dokładnie tak samo jak każda inna, a różnicę widać dopiero wtedy gdy ktoś zapyta dziecko o przebieg konkretnego weekendu.

Nowy partner rodzica i przyrodnie rodzeństwo

Pojawienie się nowej osoby w drugim domu zmienia dla dziecka wszystko, nawet jeżeli ta osoba zachowuje się wobec niego bez zarzutu. Do tej pory sobota oznaczała rodzica dla siebie, a teraz przy stole siedzi ktoś kogo dziecko nie wybierało, kto zna zwyczaje domu lepiej niż ono, kto ma zdanie na temat godziny snu i telefonu. Dziecko może nie umieć wyjaśnić co mu w tym przeszkadza i zamiast tego powiedzieć, że nie chce jechać. Narodziny przyrodniego rodzeństwa dokładają kolejny element. Weekend który wcześniej należał do dziecka, wypełnia się karmieniem, spaniem niemowlaka i ciszą, której trzeba pilnować. Starszy nastolatek bywa proszony o pilnowanie młodszego. Dziecko może wtedy uznać, że w tamtym domu przestało być gościem, którego się czekało i stało się jednym z kilku obowiązków. Zdarza się również, że nowa partnerka albo nowy partner rodzica wchodzi w rolę wychowawczą szybciej, niż dziecko jest w stanie to przyjąć: zwraca uwagę, wydaje polecenia, decyduje o zasadach. Opór dotyczy wtedy tej osoby a nie rodzica, choć wypowiedziany zostaje jako odmowa wyjazdu.

Kiedy dziecko czuje się do wyjazdu przymuszane

Odmowa bywa również reakcją nie na drugi dom tylko na sposób w jaki kontakty są egzekwowane. Dziecko słyszy w czwartek, że musi jechać bo tak zdecydował sąd. W piątek słyszy to samo, tym razem głośniej. Rozmowa o weekendzie zamienia się w informację o obowiązku, powtarzaną przez oboje dorosłych w dwóch różnych wersjach. Część dzieci reaguje na przymus tym samym, czym reaguje na każdy inny przymus w tym wieku, czyli oporem i odmowa dotyczy wtedy formy, w jakiej wyjazd został na nie nałożony. Presja może płynąć z obu stron jednocześnie z jednej strony pretensja o to, że dziecko nie chce jechać. Z drugiej pytanie czy na pewno chce. Dziecko postawione między dwiema takimi wypowiedziami może wybrać wariant, który wygasza rozmowę najszybciej a tym wariantem bywa właśnie „nie jadę”.

Napięcie wokół samego przekazania

Wyjazd zaczyna się już w czwartek wieczorem od pytania, czy plecak jest spakowany, trwa w piątek przy drzwiach albo na parkingu pod blokiem gdzie dwoje dorosłych wymienia dwa zdania i nie patrzy na siebie i kończy się w niedzielę pytaniem „i jak było”, zadanym tonem, który dziecko rozpoznaje po pierwszej sylabie. Dziecko przechodzi przez tę sekwencję co drugi weekend. Kiedy mówi, że nie jedzie, przestaje ona obowiązywać w całości: nie ma pakowania, nie ma parkingu, nie ma niedzielnego pytania. Ulga która przychodzi jest natychmiastowa i wyraźna, a koszt tej decyzji, czyli oddalanie się od jednego z rodziców, ujawnia się przez wiele tygodni i może pozostawać dla dziecka niewidoczny.

Taki wybór nie musi mieć żadnego związku z oceną któregokolwiek z domów. Może dotyczyć wyłącznie tego, że dziecko chce mieć spokojny piątek. Napięcie, które nie znajduje ujścia w słowach, potrafi wcześniej pojawić się w ciele, o czym piszę przy objawach stresu u dziecka w konflikcie rodziców.

Poczucie że wyjazd oznacza zostawienie kogoś samego

Dziecko wsiada do samochodu i widzi przez okno, że rodzic stojący w drzwiach jeszcze przez chwilę tam stoi. Wraca w niedzielę i zastaje ten sam kubek w tym samym miejscu mieszkanie ciche, a rodzica siedzącego w dużym pokoju. Nikt nie musi powiedzieć ani słowa o samotności żeby dziecko zaczęło wiązać swój wyjazd ze stanem osoby, która zostaje sama w domu. Smutek zauważony przy pożegnaniu, dłuższa niż zwykle cisza po powrocie, pytanie „to fajnie było, tak?” zadane z intonacją sugerującą odpowiedź. U części dzieci powtarzalność takich scen prowadzi do wniosku, że pozostanie w domu jest rozwiązaniem które nikogo nie zrani. Odmowa może stać się wtedy sposobem uniknięcia wyboru, który dziecku wydaje się wyborem między dwiema osobami. To, jakie role dziecko przyjmuje, kiedy zaczyna organizować swoje zachowanie wokół stanu dorosłych, opisuję przy rolach dziecka w konflikcie rodziców.

Zmiana rytmu i miejsca

Dwa domy oznaczają dwa łóżka, dwie szczoteczki, dwa zestawy zasad dotyczących telefonu i dwie godziny kolacji. Dorosły widzi w tym organizację dziecko może odczuwać różnicę fizycznie: budzi się i przez sekundę nie wie, gdzie jest, szuka ładowarki, która została w drugim mieszkaniu, w niedzielę wieczorem odkrywa, że zeszyt do matematyki leży kilkadziesiąt kilometrów dalej. U części dzieci opór narasta powoli i dotyczy wyłącznie momentu przejścia. Dziecko może dobrze czuć się w obu miejscach i mimo to źle znosić sam przeskok, zwłaszcza kiedy między kontaktami mija dużo czasu.

Emocje dla których dziecko nie ma jeszcze słów

Siedmiolatek nie powie że tęskni i jednocześnie ma o coś żal, bo nie dysponuje takim zdaniem. Powie, że nie jedzie Złość, żal, tęsknota i zazdrość pojawiają się u dzieci na długo przed umiejętnością ich nazwania więc napięcie dla którego brakuje słów, może wychodzić w zachowaniu. Zdarza się również, że dziecko przenosi na kontakt z drugim rodzicem coś co wydarzyło się zupełnie gdzie indziej: konflikt w klasie, gorszą ocenę, kłótnię z przyjacielem. Wyjazd bywa jedynym punktem tygodnia, w którym pojawia się wyraźne rozstanie i wyraźna zmiana.

Pojedyncze zdarzenie które mogło urosnąć do reguły

Podczas jednego z weekendów wyjazd do kina nie doszedł do skutku, bo coś wypadło. Innym razem w domu pojawiła się osoba, której dziecko nie znało i cały wieczór spędziło w drugim pokoju.

Dorosły może pamiętać te sytuacje jako drobiazgi u części dzieci pojedyncze zdarzenie zaczyna organizować ocenę całego miejsca i przenosi się na wszystkie kolejne terminy, także wtedy, gdy od tamtego weekendu minęło pół roku.

To co dziecko słyszy wokół siebie

Dziecko odrabia lekcje przy stole w kuchni, a obok trwa rozmowa telefoniczna o terminach, pieniądzach i o tym że znowu ktoś się spóźnił. Nikt nie zwraca się do dziecka, nikt nie prosi go o zdanie dziecko siedzi jednak metr dalej i ma dostęp do tonu, do pojedynczych zdań i do reakcji, jakie po nich następują.

Wpływ otoczenia bywa jedną ze składowych odmowy może również występować razem ze zmęczeniem, razem z etapem rozwojowym i razem z napięciem przy przekazaniu nie wykluczając żadnego z nich i nie tłumacząc całości samodzielnie. Z samej odmowy kontaktu z drugim rodzicem nie da się wyprowadzić wniosku o takim wpływie, podobnie jak spokojny przebieg kontaktów nie wyklucza, że coś podobnego się dzieje. Osoby zaangażowane w konflikt mogą oddziaływać na dziecko również wtedy gdy wcale tego nie planują, samym sposobem mówienia o drugim rodzicu przy dziecku. Zjawiska, które daje się w tym obszarze opisać, zebrałam przy sygnałach manipulacji dziecka przez rodzica oraz przy zmianach widocznych wtedy, gdy dziecko wraca od drugiego rodzica inne.

Odmowa która mija i odmowa która się utrwala

Odmowa przejściowa dotyczy konkretnego terminu i może minąć sama dziecko nie jedzie na jeden weekend listopadzie, następnie jedzie w grudniu i nie wraca do tematu. Między wyjazdami mówi o drugim rodzicu spokojnie, wspomina, co robili latem prosi, żeby przekazać mu wiadomość, pyta, czy pies jest zdrowy.

Odmowa kontaktu a postępowanie

Rodzic przy którym dziecko przebywa, powinien umożliwiać realizację kontaktu w terminach wynikających z orzeczenia, a nastrój dziecka w danym dniu sam z siebie z tego obowiązku nie zwalnia. Zmiana zasad kontaktów wymaga odrębnej decyzji sądu i nie następuje przez samo powtarzanie się odmów. Materiał opisujący odmowę może trafić do akt w kilku formach: jako zapis w dokumentacji szkolnej albo medycznej, jako treść wniosku którejkolwiek ze stron jako ustalenie z wywiadu środowiskowego, jako element badania w OZSS, jeżeli sąd dopuści taki dowód.

Zapis „dziecko nie chciało jechać” pozostaje twierdzeniem strony i wymaga wykazania odrębnie. Opis konkretnego przebiegu czyli daty, godziny, co dziecko powiedziało i co działo się przez kolejne godziny, daje materiał, który poddaje się ocenie.

FAQ – Pytania o odmowę kontaktu z rodzicem

Czy dziecko może odmawiać wyjazdów przez nowego partnera rodzica?

Pojawienie się nowej osoby zmienia przebieg weekendu ilość uwagi poświęcanej dziecku i zasady obowiązujące w domu. Opór może dotyczyć tej zmiany, a nie samego rodzica i bywa wypowiadany jako niechęć do całego wyjazdu.

Po czym można poznać, że opór dziecka dotyczy sytuacji a nie relacji?

Opór związany z jedną rzeczą zwykle daje się zaobserwować: dziecko odmawia noclegu, ale zgadza się na spotkanie w ciągu dnia, albo unika jednego terminu a pozostałe realizuje bez uwag. Kiedy odmowa obejmuje wszystkie formy kontaktu łącznie z rozmowami telefonicznymi obraz wtedy jest odmienny.

Czy odmowa dziecka zwalnia z obowiązku realizacji kontaktów?

Orzeczenie sądu obowiązuje niezależnie od deklaracji dziecka. Rodzic, przy którym dziecko przebywa, powinien umożliwiać kontakt w ustalonych terminach, a zmiana tych warunków wymaga odrębnej decyzji sądu – tak brzmią przepisy.

Czy wiek dziecka wpływa na znaczenie jego odmowy?

Wiek zmienia sposób formułowania powodów oraz zakres, w jakim zdanie dziecka może zostać uwzględnione w postępowaniu. Sam wiek nie przesądza natomiast o tym co za odmową stoi ponieważ czternastolatek potrafi spójnie uzasadnić decyzję, której źródła sam nie zna.

Jak realnie ochronić dziecko przed manipulacją?

Pozdrawiam serdecznie
Magdalena Bajsarowicz
Prawnik & Psycholog sądowy