Dwudziestoośmioletnia kobieta opowiada o swojej matce i już po pierwszych zdaniach zaczyna ją tłumaczyć. Mówi że matka zawsze była obecna oraz że koleżanki zazdrościły jej takiej relacji później dodaje, że od trzech lat nie potrafi podjąć żadnej decyzji bez telefonu do domu. Wpływ takiej relacji buduje się przez lata, kiedy potrzeby, emocje i oczekiwania rodzica stopniowo zajmują coraz więcej miejsca, pozostawiając dziecku coraz mniej przestrzeni na własne przeżycia, decyzje i odrębność.
Zaburzenie osobowości narcystycznej nie ma płci i występuje u kobiet oraz u mężczyzn. Ten wpis opisuje jedną z dwóch konfiguracji rodzinnych, a drugą omawiam przy narcystycznym ojcu. Wszystko poniżej dotyczy tego, co prawdopodobnie pojawie się w takiej relacji.
Nazywam się Magdalena Bajsarowicz. Jestem prawnikiem i psychologiem sądowym. Od 15 lat pomagam przejść przez trudne rozstania, gdy po drugiej stronie jest osoba manipulująca z zaburzeniem osobowości narcystycznym lub borderline. Buduję strategie, żeby chronić siebie i dzieci. Opiniuję na zlecenie sądu jako biegły psycholog. Jestem wykładowcą, prowadziłam wykłady dla sędziów, prokuratorów i kuratorów z zakresu psychologii sądowej.
Łączę analizę akt sprawy, znajomość sposobu działania przemocy psychicznej i doświadczenie w pracy z opiniami OZSS, aby pomóc rodzicom przejść przez ten proces świadomie, merytorycznie i z realnym wpływem na wynik sprawy.
Dlaczego opisanie tej relacji trwa
Matka, która wozi dziecko na wszystkie zajęcia, zna jego/jej kolegów, pamięta o szkolnych wydarzeniach i jest obecna przy każdej sprawie, z zewnątrz wygląda na bardzo zaangażowaną. Taki obraz łatwo uznać za dowód bliskiej i dobrej relacji, bo większość osób widzi przede wszystkim to, co matka robi dla dziecka, a znacznie rzadziej dostrzega ile swobody zostawia mu na własne zdanie, emocje, wybory i oddzielanie się od niej. Kiedy dorosłe dziecko próbuje później powiedzieć, że tą relację przeżywało inaczej może usłyszeć, że matka przecież robiła dla niego wszystko, poświęcała się i chciała dobrze. Nie musi wynikać to ze złej woli otoczenia, wiele zachowań które w takiej relacji stają się obciążające, oglądanych pojedynczo wygląda jak zwykła troska, zainteresowanie albo zaangażowanie rodzica.
Kwestia jest , że po latach część osób zaczyna inaczej rozumieć własne dzieciństwo, nawet wtedy gdy same zostają rodzicami albo po raz pierwszy wyraźnie próbują postawić matce granicę i podejmować decyzje bez jej udziału. Wtedy łatwiej zauważyć, że przez wiele lat brakowało im nie świadomości tego, co działo się w relacji, ale języka którym mogłyby o tym opowiedzieć tak, żeby ich doświadczenie nie zostało od razu podważone.
Bliskość która nie zostawia miejsca na osobność
Bliskość bywa w takiej relacji przedstawiana jako jedna z najważniejszych wartości w domu. Matka mówi o córce, że są jak przyjaciółki, a synowi że łączy ich wyjątkowa więź i że może z nim rozmawiać o wszystkim. Takie słowa brzmią ciepło i w wielu rodzinach rzeczywiście opisują dobrą i bliską relację.
Czasem jednak bliskość zaczyna oznaczać, że dziecko ma coraz mniej własnej przestrzeni. Matka wchodzi do pokoju bez pukania, czyta wiadomości w telefonie pod pretekstem troski o bezpieczeństwo, zagląda do zeszytu albo co gorsza do pamiętnika, a później wraca do znalezionych tam treści podczas rozmowy czy kłótni może pojawić się również oczekiwanie, że dziecko będzie mówiło o wszystkim. Chęć zachowania czegoś dla siebie może zostać odebrana jako odsuwanie się od matki albo brak zaufania. Nastolatek, który zamyka drzwi do swojego pokoju, słyszy wtedy pytanie, dlaczego coś przed nią ukrywa i czego nie chce jej powiedzieć. U części dzieci prowadzi to do stworzenia dwóch wersji własnego życia, o jednej opowiadają w domu, pomijając wszystko, co mogłoby wywołać pytania, pretensje albo silną reakcję narcystycznej matki, a druga pozostaje poza jej wiedzą i obejmuje sprawy o których dziecko przestaje wspominać.
Co może zmienić się w okresie dorastania córki
Wiele takich historii zmienia swój ton w chwili, gdy córka wchodzi w okres dojrzewania. Dla niej samej ta zmiana bywa trudna do uchwycenia, bo nie poprzedza jej żadne wyraźne wydarzenie, które tłumaczyłoby inne zachowanie matki. To co wcześniej było podziwem albo pochwałą, coraz częściej zamienia się w uwagi dotyczące wyglądu, wagi, ubioru czy sposobu zachowania. Komentarze są przedstawiane jako troska o to jak córka zostanie odebrana przez innych, ale z czasem mogą sprawiać, że zaczyna patrzeć na siebie głównie przez pryzmat tego, co należałoby poprawić. Sukces, popularność wśród rówieśników czy zainteresowanie ze strony chłopców nie zawsze spotykają się już z takim samym entuzjazmem jak wcześniej. Bywa również, że sytuacje ważne dla córki szybko przestają należeć tylko do niej. Rozmowa o pierwszym chłopaku przechodzi w historię o młodości matki, a podczas spotkania czy rodzinnej uroczystości uwaga innych osób stopniowo skupia się właśnie na niej. Córka zwykle nie potrafi wtedy powiedzieć, co dokładnie się zmieniło. Znacznie łatwiej przychodzi jej uznać, że to z nią dzieje się coś nie tak, że stała się mniej lubiana, mniej atrakcyjna albo po prostu przestała spełniać oczekiwania matki.
Jak realnie chronić dziecko przed manipulacją?
Kurs „STOP manipulacji” prowadzi przez rozpoznawanie wpływu wywieranego na dziecko, dokumentowanie zdarzeń oraz przygotowanie do postępowania.
Dorosły syn i jego związek
W relacji z synem napięcie często staje się wyraźne dopiero wtedy, gdy pojawia się poważna partnerka. Do tej pory matka mogła pozostawać jedną z najważniejszych osób w jego życiu, a nowy związek oznacza, że część czasu uwagi i codziennych decyzji zaczyna należeć już do kogoś innego.
Ocena partnerki nie musi wtedy dotyczyć jej charakteru czy sposobu traktowania syna. Znacznie częściej pojawiają się uwagi pokazujące, że nikt nie zna go tak dobrze, nikt nie zadba o niego w odpowiedni sposób albo że wcześniej pewne rzeczy wyglądały lepiej. Po wspólnej wizycie może pojawić się komentarz o gotowaniu, porządku w domu czy sposobie organizowania codzienności, a telefon lub prośba o pomoc przypada akurat na moment, który para planowała spędzić razem.
Syn zaczyna funkcjonować pomiędzy oczekiwaniami matki a potrzebami własnego związku i często próbuje ograniczyć napięcie, zamiast otwarcie się z nim mierzyć. Matce mówi coraz mniej o swoim życiu, partnerce tłumaczy, że „ona już taka jest” albo że „zawsze tak było”, a kolejne drobne sytuacje zaczynają obciążać relację partnerską, mimo że ich początek znajduje się poza nią.
Kiedy dorosłe dziecko zaczyna się oddalać
Ograniczenie kontaktu z rodzicem przez dorosłe dziecko bywa punktem, w którym relacja przechodzi kryzys. Rzadko zaczyna się od rozmowy o zasadach, częściej od rzadszych telefonów oraz krótszych odpowiedzi. Reakcją może być wtedy tak zwane „uruchomienie rodziny” dzwoni ciotka z pytaniem, co się stało, babcia przekazuje, że matka żali się , ktoś z bliskich mówi „przecież rodzina jest najważniejsza”. W efekcie dorosłe dziecko może znaleźć się nie tylko pod presją matki, ale również kilku osób z rodziny, które próbują nakłonić je do zmiany decyzji, a sytuacja może dodatkowo utrudniać utrzymanie postawionych granic, ponieważ każda kolejna rozmowa wymaga ponownego tłumaczenia powodów ograniczenia kontaktu. Szerzej o włączaniu otoczenia w konflikt rodzinny piszę przy latających małpach.
Wnuki jako nowy obszar relacji
Narodziny własnego dziecka mogą sprawić, że wcześniejsze trudności w relacji z matką pojawią się w zupełnie nowym kontekście. Dorosły syn albo córka po raz pierwszy ustalają zasady dotyczące swojego dziecka i własnego domu, a część z tych decyzji może spotkać się z podważaniem albo próbami ich omijania. Komentarze mogą dotyczyć sposobu karmienia, godzin snu, wyboru żłobka czy tego, jak rodzice reagują na zachowanie dziecka. Ustalone zasady mogą być kwestionowane w jego obecności, a niektóre zakazy pomijane wtedy, gdy rodziców nie ma w pobliżu. Słodycze pojawiają się mimo wcześniejszych ustaleń, a zwrócenie na to uwagi może zostać skwitowane stwierdzeniem, że rodzice przesadzają albo niepotrzebnie wszystko kontrolują. Dla części osób własne rodzicielstwo staje się momentem, w którym zaczynają inaczej patrzeć na wydarzenia z dzieciństwa i zauważać podobieństwa między tym, czego doświadczały wcześniej, a tym, co dzieje się obecnie wokół ich dziecka. Taka perspektywa może pomóc uporządkować wcześniejsze doświadczenia i lepiej zrozumieć, skąd bierze się potrzeba wyraźniejszego stawiania granic. O możliwych konsekwencjach dorastania w takiej relacji piszę szerzej przy dzieciach narcystycznych rodziców.
Gdy takie zachowania stają się częścią sprawy rodzinnej
W sprawie rodzinnej liczy się przede wszystkim to jak rodzic funkcjonuje wobec dziecka i jak zachowuje się w konkretnych sytuacjach. Materiał dotyczący tej relacji może pojawić się w aktach w różnych formach, między innymi w dokumentacji szkolnej i medycznej, ustaleniach z wywiadu środowiskowego czy opinii OZSS, jeżeli sąd dopuści taki dowód. Samo określenie drugiego rodzica jako narcystycznego nie przesądza o sposobie jego funkcjonowania ani o ocenie jego kompetencji rodzicielskich. Znacznie więcej mówi opis konkretnych zachowań: co się wydarzyło, w jakich okolicznościach, jak często sytuacja się powtarzała i czego dotyczyła,a materiał można następnie zestawić z innymi informacjami znajdującymi się w sprawie. O różnicach między pojedynczymi błędami rodzicielskimi a bardziej utrwalonym sposobem funkcjonowania piszę przy rodzajach narcyzmu, a o zachowaniach pojawiających się już w toku postępowania przy narcystycznym rodzicu w sądzie.
FAQ – Pytania o narcystyczną matkę
Po czym można rozpoznać narcystyczną matkę?
Narcystyczną matkę można podejrzewać wtedy, gdy w relacji z dzieckiem regularnie pojawiają się kontrola, naruszanie jego prywatności, silna potrzeba wpływania na jego decyzje oraz trudność w zaakceptowaniu jego niezależności. Istotny jest powtarzający się sposób funkcjonowania widoczny w różnych sytuacjach, a nie pojedyncza kłótnia, krytyczna uwaga czy nadmierna troska.
Czy narcyzm występuje częściej u matek niż u ojców?
Narcystyczny sposób funkcjonowania może występować zarówno u matek, jak i u ojców, a sama płeć rodzica nie pozwala ocenić, czy dana osoba ma zaburzenie osobowości narcystycznej. W relacji z dzieckiem podobne cechy mogą ujawniać się między innymi poprzez potrzebę kontroli, podporządkowywanie potrzeb dziecka własnym oczekiwaniom, trudność w akceptowaniu jego odrębności czy silne reakcje na stawiane granice.
Dlaczego dorosłe dzieci tak długo nie potrafią nazwać tej relacji?
Wiele zachowań narcystycznej matki może z zewnątrz przypominać troskę, zainteresowanie albo bardzo silne zaangażowanie w życie dziecka. Kontrolowanie telefonu może być przedstawiane jako dbanie o bezpieczeństwo, ingerowanie w decyzje jako pomoc, a oczekiwanie stałego kontaktu jako dowód bliskości. Dorosłe dziecko może dopiero po latach zauważyć, że w tej relacji pozostawało niewiele miejsca na jego prywatność, własne decyzje i niezależność.
Dlaczego rodzina staje po stronie matki, gdy dorosłe dziecko ogranicza kontakt?
Rodzina może znać przede wszystkim publiczny obraz matki oraz jej wersję konfliktu z dorosłym dzieckiem. Jeżeli krewni nie wiedzą, co przez lata działo się w tej relacji, ograniczenie kontaktu może zostać przez nich odebrane jako nagłe, niezrozumiałe albo niesprawiedliwe. W takiej sytuacji mogą pojawić się telefony, wiadomości i próby przekonywania dorosłego dziecka do ponownego zbliżenia.
Czy relacja z narcystyczną matką może się poprawić?
Poprawa relacji z narcystyczną matką jest możliwa, jeśli sama osoba dostrzega własny sposób funkcjonowania, przyjmuje odpowiedzialność za swoje zachowania i jest gotowa nad nimi pracować. Samo postawienie granic przez dorosłe dziecko nie gwarantuje zmiany po stronie matki. Wiele zależy od tego, czy potrafi ona zaakceptować większą niezależność dziecka i respektować ustalone przez nie zasady kontaktu.
Jak realnie chronić dziecko przed manipulacją?
Kurs „STOP manipulacji” pokazuje, jak rozpoznawać wpływ wywierany na dziecko oraz jak przygotować się do postępowania.
Pozdrawiam serdecznie
Magdalena Bajsarowicz
Prawnik & psycholog sądowy

